
| Australian Open (Melbourne) | 33% - 1 | |||||
| Roland Garros (Paryż) | 0% - 0 | |||||
| Wimbledon (Londyn) | 33% - 1 | |||||
| US Open (Nowy Jork) | 33% - 1 | |||||
|
| ||||||
Oh no...
Myślę że każdy z nas ma jakiś ulubiony turniej wielkoszlemowy. Dla mnie Wimbledon jest zdecydowanie najważniejszy z kilku powodów:
1. Jest to jedyny turniej wielkoszlemowy na którym byłem (mam nadzieje że to się zmieni w przyszłym roku)
2. Uwielbiam szybkie nawierzchnie
3. Siostry Williams wygrywały aż siedmiokrotnie w Londynie
Zaraz za jest dla mnie Australian Open (uwielbiam nocne oglądanie, no i Serena jest 3-krotną mistrzynią), potem USO i na końcu RG którego po prostu nie lubię. Nie podoba mi się nawierzchnia, styl gry prezentowany na mączce i publiczność która jest uznawana za jedną z najgorszych na świecie...
A jakie są wasze opinie?

Offline
Użytkownik
Zdecydowanie AO.
Już chyba na każdym forum, na którym piszę ludzie wiedzą jak zakochany jestem w Antypodach i jaką słabość mam do tej australijskiej imprezy.
Zarywanie nocy, palące słońce, klimat Australii, wspaniała,publika, poranne (u nas) sesje nocne, znakomite mecze, początek sezonu i głód tenisa.
Po prostu - perfekcyjny turniej.
Offline
Nowy użytkownik
1. US Open
2. Australian Open
3. Wimbledon
4. Roland Garros

Offline